wtorek, 9 lipca 2013

Harry cz.4


  • - Tak, pewnie nie ma sprawy – powiedział Niall
    Zszedł na dół, ja zeszłam za nim, a za mną Klaudia. Niall otworzył drzwi, ale nikogo nie było. Horan schylił się i podniósł jakąś kopertę.
    Zamknął drzwi na klucz podszedł i podał ją mi. Na kopercie był napis : „DO DARII”. Byłam zaskoczona. Czułam, że to nie wróży nic dobrego.
    - Dziewczyno otwieraj – pośpieszała mnie przyjaciółka. 
    - No już, już otwieram – odpowiedziałam jej.
    Otworzyłam kopertę i wyciągnęłam z niej kartkę. Przeczytałam na głos : „ UWAŻAJ NA NIEGO”. Nie wiedziałam o co chodzi.
    - O co może chodzić – spojrzałam na przyjaciół zdezorientowana. 
    - Nie mam pojęcia, Harry sprawiał wrażenie porządnego chłopaka – powiedziała Klaudia.
    - Ja też nic dziwnego nie zauważyłem – dodał Niall.
    - W takim razie jutro z nim o tym porozmawiam, bo inaczej raczej się nie dowiem o co chodzi – skończyłam.
    - Czyli już się umówiliście na jutro? - zapytała zadziornie Klaudia
    -  Można tak powiedzieć – odparłam i zaczęłam wchodzić po schodach. 
    Gdy wchodziłam już do swojego pokoju krzyknęłam do nich dobranoc. Zmyłam z siebie makijaż, rozpuściłam włosy i przebrałam się w jakąś rozciągniętą koszulkę. Położyłam się spać, byłam wykończona dzisiejszym dniem. Rano obudził mnie telefon, spojrzałam zaspana na wyświetlacz dzwonił Harry.
    - Halo? - odebrałam zaspana
    - Obudziłem – zapytał
    - Nie, nie. Właśnie przed chwilą się obudziłam.
    - Przecież słyszę że Cię obudziłem, ale nie martw się dzisiaj Ci to wynagrodzę. - powiedział – bądź - gotowa na 13:00 – skończył
    - A która jest – zapytałam
    - O 12:15. przyjadę po Ciebie, a teraz pośpij jeszcze i się wyszukuj – skończył i zakończył rozmowę.
    Usiadłam na łóżku, przecierając zaspane oczy. Wstałam poszłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic, potem wybrałam jakieś pierwsze lepsze ubrania. Zrobiłam lekki makijaż i podsuszyłam włosy. Kiedy skończyłam się szykować była godzina 12:45. Zeszłam na dół i zrobiłam sobie szybkie śniadanie, Niall z Klaudią siedzieli w salonie i oglądali telewizor. Poczułam że dostałam sms-a był od Harrego, napisał że już czeka.
    - Wychodzę – krzyknęłam gdy byłam już w przed pokoju.
    - Z Harrym? – spytała Klaudia.
    - Tak.
    - W takim razie baw się dobrze i uważaj na siebie – powiedział Niall, czasami miałam wrażenie że troszczy się o mnie jak starszy brat.
    - Pa – powiedziałaś przez ramię i wyszłaś.
    Przed domem stał samochód a w środku siedział Harry, kiedy mnie zobaczył, wysiadł podszedł i przytulił mnie na powitanie, odwzajemniłam uścisk. Objął mnie w tali i podprowadził od strony pasażera, potem otworzył drzwi wsiadłam, zamknął i poszedł na miejsce kierowcy.
    - Dokąd jedziemy? - zapytałam.
    - Zobaczysz – odpowiedział, po czym włączył radio i zaczął śpiewać.
    Dojechaliśmy na miejsce po 20 minutach. Harry wysiadł i otworzył mi drzwi, wziął mnie za rękę.
    - Zamknij oczy – powiedział
    - Dlaczego? - zapytałam.
    - Po prostu zamknij, będę Cię prowadził, tylko mi zaufaj – skończył, zasłonił mi ręką oczy.
    - Gdy się doszliśmy na miejsce Harry odsłonił mi oczy. Zaniemówiłam z wrażenia. Staliśmy na samym końcu mola, gdzie na jego drewnianych deskach leżał koc a na nim romantyczna kolacja.
    - Harry, nie trzeba było – powiedziałam, tylko a tyle było mnie stać.
    - Owszem trzeba, dla takiej księżniczki, zawsze. - odpowiedział i pocałował mnie w policzek.
    Wieczór minął bardzo spokojnie i wesoło. Śmieliśmy się, wygłupialiśmy i rozmawialiśmy na niekończące się nam tematy.
    - Harry – zaczęłam – bo widzisz, wczoraj po Twoim wyjściu – nie wiedziałam jak to powiedzieć – ktoś zapukał i zostawił kopertę pod drzwiami – skończyłam wyciągają z torebki kopertę i podając ją chłopakowi.
    Styles otworzył ją, wyjął z niej znajdującą się tam kartkę, po czym przeczytał. Widziałam jak zaciska lewą rękę w pięść.
    - Skarbie – zaczął – proszę Cie, nie przejmuj się takimi rzeczami – skończył, składając delikatny pocałunek na moim czole.
    - Dobrze, tylko ja po prostu nie wiedziałam co mam o tym myśleć.
    - Nic, jeśli jeszcze raz dostaniesz takie coś, proszę zadzwoń od razu do mnie, dobrze? - zapytał.
    - Dobrze.
    Po czym odjął mnie jeszcze mocniej swoim silnym ramieniem, a ja jeszcze bardziej się w niego wtuliłam. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz