czwartek, 27 czerwca 2013

Harry cz.2


  • -Mam nadzieję że się jeszcze spotkamy – powiedział z uśmiechem na twarzy. Dopiero teraz zauważyłaś że ma dołeczki, które jeszcze bardziej dodają mu chłopięcego uroku.
    - Wiesz, moja przyjaciółka zaprasza dzisiaj na kolację swojego chłopaka, może też byś przyszedł. Sądzę że we czwórkę będzie nam weselej – mówiłam nawet się nie zastanawiając. 
    - Dzisiaj wieczorem, no dobrze. Tylko podaj mi swój numer żebym mógł się później dowiedzieć szczegółów.
    Podałaś mu swój numer. Już miałaś wsiadać do samochodu, gdy chłopak złapał Cię za rękę, spojrzał Ci w oczy i powiedział:
    - Jeszcze z nikim mi się tak dobrze nie rozmawiało – skończył, po czym dał Ci całusa w policzek, byłaś w szoku – zadzwonię za jakąś godzinę – skończył.
    - W takim razie do usłyszenia – wsiadłam do samochodu, odpaliłam silnik odjeżdżając pomachałam mu.
    Gdy weszłaś do domu Klaudia zasypała Cie stertą pytań.
    - No ładnie to tak nie odbierać telefonu od przyjaciółki, co – stwierdziła.
    - Zadzwoń do Niall'a i zaproś go dzisiaj wieczorem do nas na kolację – przerwałaś jej.
    - Co ale po co? - spytała się zdziwiona.
    Wszystko jej opowiedziałam. Zaczynając od tego jak poszłam do galerii i wpadłam na Harr'ego kończąc na naszej rozmowie na parkingu.
    - Okej, rozumiem. Zaraz zadzwonię – powiedziała z uśmiechem na twarzy. 
    Usiadłam na kanapie i włączyłam telewizor, nic ciekawego nie leciało, więc przełączyłam na MTV akurat leciała piosenka „Little Things” zespołu One Direction. Trafiłaś na fragment, który śpiewał znany Ci dobrze Harry. Wiedziałam że skądś go znam, ale nie mogłam sobie przypomnieć. Zawołałam Klaudie i powiedziałam, że to z nim właśnie dzisiaj rozmawiałam przy kawie. Przyjaciółka wybuchała śmiechem, że to niemożliwe żeby to był Harry Styles z One Direction. Odtworzyłam jeszcze raz Waszą rozmowę, analizowałam każde jego słowo, każdy ruch. Dopiero teraz sobie przypomniałam że kilka razy dzwonił mu telefon, ale nie odebrał, odrzucał to połączenie. Nie wspomniał też nic o swojej rodzinie no może poza tym że ma starszą siostrę. Sądziłam że nie powiedział mi nic, bo ja też nic o niej nie wspomniałaś. Z zamyślenia wyrwał mnie dzwoniący telefon, spojrzałam na wyświetlacz nie znałam numeru więc odebrałam.
    - Halo? - odebrałam niepewnie.
    - Daria! Cześć tu Harry – odpowiedział radosnym tonem.
    - A tak, tak cześć.
    - To co o której mam u Ciebie być – zapytał.
    - Poczekaj chwilkę, spojrzę okiem jak tak to wszystko idzie w kuchni – weszłam do kuchni spoglądając na swoją przyjaciółkę pytającym spojrzeniem.
    - Niech przyjdzie o 20:00 – odparła.
    - O 20:00 – powtórzyłam.
    - Tak, słyszałem, teraz tylko podaj adres.
    - Mieszkamy przy ul. One Way 69 – odparłaś
    - W takim razie idę się szykować i będę o 20:00
    - W takim razie czekam – rzekłam i zakończyłam rozmowę.
    Do kolacji zostało jeszcze prawie półtorej godziny, w tym czasie nakryłam do stołu, ogarnęłam przedpokój, salon i swój pokój. Potem poszłam się uszykować. Wzięłam szybki prysznic, po czym zawołałam Klaudię żeby pomogła mi wybrać strój. Po długich namysłach założyłam zwykły biały top i czarne rurki ze skórzanymi wstawkami po bokach. Spojrzałam na zegarek była już 19:30, zeszłam na dół żeby poustawiać wszystko na stole, gdy byłaś już na dole usłyszałaś dzwonek do drzwi, krzyknęłam Klaudii że otworzysz, tak jak mogłam się spodziewać przede mną stał Niall.
    - Wejdź – powiedziałam przytulając go na powitanie
    - Cześć – odwzajemniając uścisk – gdzie moja dziewczyna? - zapytał
    -Chyba w pokoju.
    Horan zawsze lubił być sporo przed czasem. Razem z Klaudią tworzyli idealną parę. Świetnie się dogadywali, czasem nawet im tego zazdrościłam. Wróciłam do kuchni wszystko było już przygotowane w miskach, wystarczyło tylko poustawiać to na stole. Gdy skończyłam ustawiać była godzina 19:50 poszłaś włączyć telewizor, znowu trafiłam na piosenkę One Direction tym razem „What makes you beautiful”. 



    *****
    Mam nadzieję że się Wam podoba : ) jutro może będzie kolejna część : ) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz