niedziela, 30 czerwca 2013

Harry cz. 3

    Wróciłam do kuchni wszystko było już przygotowane w miskach, wystarczyło tylko poustawiać to na stole. Gdy skończyłam ustawiać była godzina 19:50 poszłaś włączyć telewizor, znowu trafiłam na piosenkę One Direction tym razem „What makes you beautiful”. W tym samym czasie ktoś zadzwonił do drzwi, poszłam międzyczasie przeglądałam się w lustrze czy wszystko gra. Fryzura była nietknięta tak samo jak ubranie. W duchu nie mogłam się doczekać tej kolacji i ponownego spotkania z Harrym.
    - Dobry wieczór – powiedział trzymając w ręku pięć czerwonych róż.
    - Witam, proszę wejdź – próbowałam powiedzieć to w taki sam dostojny sposób jak on, lecz strasznie chciało Ci się śmiać.
    - Ślicznie dziś wyglądasz – powiedział przytulając Cię i dając buziaka w policzek.
    - Ty również wyglądasz zniewalająco – odpowiedziałam.
    Wszedł do salonu, szłam za nim. Ten niespodziewanie się odwrócił i spojrzał na mnie swoimi zielonymi oczami.
    - No, no co ja tu słyszę – mówił z uśmiechem.
    - Nie wiem o czym mówisz – udawałaś że nie wiesz o co mu chodzi.
    Zaraz zaczął śpiewać, po cichu tak że tylko Ty to słyszałaś. Zaśpiewał Ci do ucha swoją solówkę:
    Baby You light up my world
    like nobody else
    the way that you flip your hair
    gets me overwhelmed
    but when you smile at the ground
    it ain't hard to tell ”
    Delikatnie się uśmiechnęłam.
    - Klaudia, Niall. Zejdźcie, chcę Wam kogoś przedstawić – krzyknęłam
    Nie minęło pięć minut, a Niall już był na dole, Klaudia schodziła zaraz za nim.
    - Harry to jest Niall i Klaudia. Klaudia i Niall to jest Harry – powiedziałam.
    - Miło mi Was poznać – powiedział swoim czarującym głosem.
    - Nam również. To co idziemy jeść, bo strasznie zgłodniałem – powiedział jak zawsze radosny Niall.
    - Zapraszamy do stołu – odparłyśmy równocześnie z Klaudią i zaczęłyśmy się śmiać.
    Usiedliśmy, zaczęliśmy rozmawiać o wszystkim, o muzyce, filmach, życiu i o miłości. Przy tym ostatnim temacie widziałam jak Harry na mnie spogląda. Po zakończonej kolacji chłopcy poszli na kanapę a my poszłyśmy pozmywać naczynia.
    - Fajny ten Twój Harry – powiedziała Klaudia
    - Po pierwsze nie jest mój, a po drugiem wiem
    - Widziałaś jak on się na Ciebie patrzy – zapytała
    - Nie, a jak – odpowiedziałam starając żeby się nie zarumienić.
    - Tak jak by się w Tobie zakochał i wiedział że to Ty jesteś tą jedyną – odpowiedziała.
    - Ciekawe, ciekawe – w duchu zastanawiałam się czy naprawdę tak było.
    Skończyłyśmy i dołączyłyśmy do Nialla i Harrego.
    - O czy rozmawiacie - zapytała Klaudia. 
    - O sporcie, a o czym innym moglibyśmy rozmawiać – odparł Niall obejmując Klaudię w talii.
    - Dokładniej o koszykówce i futbolu – dodał Harry robiąc ten sam ruch co Niall.
    - Niall chodźmy na górę mam coś dla Ciebie – powiedziała Klaudia. 
    - Mam nadzieję że to jedzenie – Niall wstał i złapał swoją dziewczynę za rękę, ruszyli schodami do góry.
    - Wariat – odpowiedziała z uśmiechem, wtulając się w jego ramię
    - To co włączymy jakiś film – zaproponowałam Harremu – jaki chcesz?---- Może jakiś horror – dał znaczący sygnał brwiami
    Podałam mu kilka płyt wybrał Paranormal Activiti 5. Włożyłam płytę do odtwarzacz i usiadłam obok niego na kanapie. Gdy w filmie zaczęły pojawiać się straszne sceny, nawet nie wiem kiedy przytuliłam się do ręki Harrego. On po chwili przyciągnął mnie do siebie jeszcze mocniej i objął ramieniem. Film się już skończył, a my siedzieliśmy tak wtuleni jeszcze przez 10 minut. Spojrzałam na zegarek wskazówki pokazywały 23:23.-- -- Będę się już zbierać – powiedział z niezadowoleniem.
    - Skoro musisz – odparłam z miną smutnego szczeniaczka.
    - Obiecuję, że jutro się spotkamy – rzekł i pocałował Cię w czoło.
    Odprowadziłam go do drzwi i przytuliłam na pożegnanie. Zamknęłam drzwi i już miałam wchodzić po schodach, gdy ktoś zapukał do drzwi. Przestraszyłam się bo kto normalny o tej porze puka do czyiś drzwi. Światło w domu było zgaszone, ale nie widziałam niczyjej sylwetki przed drzwiami. Poszłam na górę, zapukałam do pokoju Klaudii, weszłam mając nadzieję że Niall jeszcze jest. Na szczęście był.
    - Niall – zaczęłam – mógłbyś zejść i otworzyć drzwi, bo ktoś pukał – skończyłaś.
    - Kto normalny o tej porze dzwoni do drzwi – powiedziała oburzona Klaudia
    - Tak, pewnie nie ma sprawy – powiedział Niall.
    Zszedł na dół, ja zeszłam za nim, a za mną Klaudia. Niall otworzył drzwi, ale nikogo nie było. Horan schylił się i podniósł jakąś kopertę.
    Zamknął drzwi na klucz podszedł i podał ją mi. Na kopercie był napis : „DO DARII”. Byłam zaskoczona. Czułam, że to nie wróży nic dobrego.
    - Dziewczyno otwieraj – pośpieszała mnie przyjaciółka.

    ---------------------------------------------------------------------------
    Żeby była jasność Harry należy do 1D, Niall natomiast nie ; )

    Jak już przeczytacie zostawcie komentarz, naprawdę mi na tym zależy : ) 

czwartek, 27 czerwca 2013

Harry cz.2


  • -Mam nadzieję że się jeszcze spotkamy – powiedział z uśmiechem na twarzy. Dopiero teraz zauważyłaś że ma dołeczki, które jeszcze bardziej dodają mu chłopięcego uroku.
    - Wiesz, moja przyjaciółka zaprasza dzisiaj na kolację swojego chłopaka, może też byś przyszedł. Sądzę że we czwórkę będzie nam weselej – mówiłam nawet się nie zastanawiając. 
    - Dzisiaj wieczorem, no dobrze. Tylko podaj mi swój numer żebym mógł się później dowiedzieć szczegółów.
    Podałaś mu swój numer. Już miałaś wsiadać do samochodu, gdy chłopak złapał Cię za rękę, spojrzał Ci w oczy i powiedział:
    - Jeszcze z nikim mi się tak dobrze nie rozmawiało – skończył, po czym dał Ci całusa w policzek, byłaś w szoku – zadzwonię za jakąś godzinę – skończył.
    - W takim razie do usłyszenia – wsiadłam do samochodu, odpaliłam silnik odjeżdżając pomachałam mu.
    Gdy weszłaś do domu Klaudia zasypała Cie stertą pytań.
    - No ładnie to tak nie odbierać telefonu od przyjaciółki, co – stwierdziła.
    - Zadzwoń do Niall'a i zaproś go dzisiaj wieczorem do nas na kolację – przerwałaś jej.
    - Co ale po co? - spytała się zdziwiona.
    Wszystko jej opowiedziałam. Zaczynając od tego jak poszłam do galerii i wpadłam na Harr'ego kończąc na naszej rozmowie na parkingu.
    - Okej, rozumiem. Zaraz zadzwonię – powiedziała z uśmiechem na twarzy. 
    Usiadłam na kanapie i włączyłam telewizor, nic ciekawego nie leciało, więc przełączyłam na MTV akurat leciała piosenka „Little Things” zespołu One Direction. Trafiłaś na fragment, który śpiewał znany Ci dobrze Harry. Wiedziałam że skądś go znam, ale nie mogłam sobie przypomnieć. Zawołałam Klaudie i powiedziałam, że to z nim właśnie dzisiaj rozmawiałam przy kawie. Przyjaciółka wybuchała śmiechem, że to niemożliwe żeby to był Harry Styles z One Direction. Odtworzyłam jeszcze raz Waszą rozmowę, analizowałam każde jego słowo, każdy ruch. Dopiero teraz sobie przypomniałam że kilka razy dzwonił mu telefon, ale nie odebrał, odrzucał to połączenie. Nie wspomniał też nic o swojej rodzinie no może poza tym że ma starszą siostrę. Sądziłam że nie powiedział mi nic, bo ja też nic o niej nie wspomniałaś. Z zamyślenia wyrwał mnie dzwoniący telefon, spojrzałam na wyświetlacz nie znałam numeru więc odebrałam.
    - Halo? - odebrałam niepewnie.
    - Daria! Cześć tu Harry – odpowiedział radosnym tonem.
    - A tak, tak cześć.
    - To co o której mam u Ciebie być – zapytał.
    - Poczekaj chwilkę, spojrzę okiem jak tak to wszystko idzie w kuchni – weszłam do kuchni spoglądając na swoją przyjaciółkę pytającym spojrzeniem.
    - Niech przyjdzie o 20:00 – odparła.
    - O 20:00 – powtórzyłam.
    - Tak, słyszałem, teraz tylko podaj adres.
    - Mieszkamy przy ul. One Way 69 – odparłaś
    - W takim razie idę się szykować i będę o 20:00
    - W takim razie czekam – rzekłam i zakończyłam rozmowę.
    Do kolacji zostało jeszcze prawie półtorej godziny, w tym czasie nakryłam do stołu, ogarnęłam przedpokój, salon i swój pokój. Potem poszłam się uszykować. Wzięłam szybki prysznic, po czym zawołałam Klaudię żeby pomogła mi wybrać strój. Po długich namysłach założyłam zwykły biały top i czarne rurki ze skórzanymi wstawkami po bokach. Spojrzałam na zegarek była już 19:30, zeszłam na dół żeby poustawiać wszystko na stole, gdy byłaś już na dole usłyszałaś dzwonek do drzwi, krzyknęłam Klaudii że otworzysz, tak jak mogłam się spodziewać przede mną stał Niall.
    - Wejdź – powiedziałam przytulając go na powitanie
    - Cześć – odwzajemniając uścisk – gdzie moja dziewczyna? - zapytał
    -Chyba w pokoju.
    Horan zawsze lubił być sporo przed czasem. Razem z Klaudią tworzyli idealną parę. Świetnie się dogadywali, czasem nawet im tego zazdrościłam. Wróciłam do kuchni wszystko było już przygotowane w miskach, wystarczyło tylko poustawiać to na stole. Gdy skończyłam ustawiać była godzina 19:50 poszłaś włączyć telewizor, znowu trafiłam na piosenkę One Direction tym razem „What makes you beautiful”. 



    *****
    Mam nadzieję że się Wam podoba : ) jutro może będzie kolejna część : ) 

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Cześć wszystkim! To jest mój pierwszy imagin, byłabym wdzięczna gdybyście skomentowali : )
Imagin jest pisany dla mojej koleżanki Darii.
________________________________________________________________________________

Impreza jak każda inna. Szkoda tylko że prócz Klaudii nie znałam praktycznie nikogo. Podeszłam do swojej koleżanki, która właśnie tańczyła z jakimś wysokim blondynem. Oznajmiłam że wracam do domu, odpowiedziała tylko że okej i żebym napisała sms-a jak będę już w domu. Weszłam i skierowałam się do samochodu. Dobrze że dzisiaj nic nie piałam, w sumie nie miałam na nic ochoty, marzyłam tylko aby położyć się w łóżku i włączyć jakiś dobry film. Gdy weszłam do domu tak jak prosiła Klaudia napisałam sms-a. Wzięłam szybki prysznic, przebrałam się w piżamę i włączyłam komedię „To tylko seks”. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam, gdy się obudziłam spojrzałam na ekran telefonu była godzina 10:32. Dobrze, że dzisiaj sobota, nie ma szkoły, mogłam sobie dłużej pospać. Postanowiłam, że pójdę dzisiaj na zakupy, aby odświeżyć garderobę. W końcu niedługo lato, trzeba kupić jakieś nowe ciuszki. Uszykowałam się i wyszłam. Kiedy dotarłam do galerii była godzina 12:16. Przeszłam się po dwóch sklepach, niestety nic nie zalazłam. Wychodząc z kolejnego sklepu w którym nic nie znalazłam wpadłam na wysokiego bardzo przystojnego bruneta, jego włosy od razu rzucały się w oczy, gęste loczki. Był naprawdę uroczy.
- O przepraszam, nie chciałam – powiedziałam podnosząc z ziemi swój telefon w częściach, zauważyłam że wylałam na niego swoją kawę
- Nic się nie stało ja też powinienem uważać – odparł podnosząc jakieś dokumenty wycierając swoją bluzkę rękawem.
- Nie możesz nigdzie pójść z taką plamą po kawie – mówiłam nie mogąc oderwać się od jego hipnotyzującego spojrzenia.
- Owszem mogę, ale najpierw spojrzę okiem na Twój telefon – powiedział z uśmiechem na twarzy
- Nie, nie trzeba. Tak czasami ma, że nie chce się włączyć, w końcu za którymś razem się uda. Ale nie to jest najważniejsze – mówiłam – ja jestem Ci winna bluzkę, choć zaraz coś dla Ciebie znajdziemy – powiedziałam z przejęciem
-  Nie mogę pozwolić żeby dziewczyna za mnie płaciła. To niedorzeczne – mówił – za to ja zapraszam Cię na kawę, która znalazła się na mojej bluzce, potem możesz mi pomóc wybrać nową – skończył
Zgodziłam się bez większego namysłu. Poszyliśmy do kawiarenki niedaleko galerii.
- Zaprosiłem Cię na kawę, ale się nie przedstawiłem. Jestem Harry – rzekł
- Miło mi, a ja Daria – odparłam
Znam bardzo miłą kawiarnie – powiedział po chwili milczenia.
- W takim razie prowadź – odparłam
- Tu, zaraz za rogiem – mówił. Pokazując jednocześnie ręką
Weszliśmy do przytulnej kawiarenki. Jej wystrój nie należał do zwykłych, był bardziej romantyczny. Zamówiliśmy sobie po kawie.
- Opowiedz mi coś o sobie – zaczął Harry
- A co chcesz wiedzieć – zapytałam
- Najlepiej wszystko – powiedział niewinnie
- W takim razie jak już wiesz, mam na imię Daria, mam 18 lat. Chodzę jeszcze do liceum, mieszkam z przyjaciółką Klaudią. Nie mam rodzeństwa – skończyłam – teraz Ty – odparłam z uśmiechem
- W takim razie ja już wiesz, mam na imię Harry – mówił ze śmiechem nie odrywając wzroku od Twoich oczu – mam 19 lat. Skoczyłem już liceum, mieszkam sam. Za to mam starsza siostrę Gemmę – skończył
Właśnie wtedy do stolika podeszła kelnerka z naszym z zamówieniem. Rozmawialiśmy jeszcze ponad godzinę. O wszystkim i o niczym.
- Chyba trzeba się będzie zbierać i iść kupić Ci nową koszulkę – powiedziałam.
- Ale pamiętaj, że tylko pomagasz wybierać – odpowiedział przyglądając mi się tak aby upewnić się czy zrozumiałam.
- Okej, okej. Rozumiem. - chciałam powiedzieć to jak najszybciej i stamtąd wyjść.
Wyszliśmy i wróciliśmy do galerii, weszliśmy do pierwszego lepszego sklepu i od razu wpadła mi w oko koszulka, w której Harry wyglądałby zniewalająco. Kazałam iść mu do przymierzalni. Sama w tym czasie włączyłam telefon i zobaczyłam że ma 7 wiadomości i wszystkie od Klaudii. Zaraz do niej zadzwoniłam.
- Klaudia. Słuchaj nie martw się o mnie jestem w galerii, za jaką godzinę będę w domu – mówiłam - Po prostu nie chciałam Cię budzić, a nie pomyślałam że mogłam napisać Ci kartkę. Muszę kończyć. Będę za godzinę to pomogę Ci z obiadem – kończyłam, bo zauważyłaś z chłopak Ci się przygląda – coś nie tak – zapytałam.
- Nie, nie wszystko w porządku, chodzi mi o tą koszulkę którą mi wybrałaś – uśmiechnął
- Jest idealna! - mówiłam z zachwytem – kupujemy!
Podeszliśmy do kasy Harry zapłacił. Wyszliśmy ze sklepu.
- Muszę już iść – powiedziałam – jest już po 16, a Klaudia jest sama w domu, obiecałam że pomogę jej przygotować obiad.
- Pozwól że odprowadzę Cię do domu – rzekł
- Nie trzeba, poza tym przyjechałam samochodem – odparłam
- W takim razie podprowadzę Cie do samochodu.
- Skoro chcesz – serce Ci się cieszyło że Harry chce Cię odprowadzić do samochodu. Doszliśmy do auta, wtedy loczek zaczął mówić.
- Mam nadzieję że się jeszcze spotkamy – powiedział z uśmiechem na twarzy. Dopiero teraz zauważyłaś że ma dołeczki, które jeszcze bardziej dodają mu chłopięcego uroku.
- Wiesz, moja przyjaciółka zaprasza dzisiaj na kolację swojego chłopaka, może też byś przyszedł. Sądzę że we czwórkę będzie nam weselej – mówiłam nawet się nie zastanawiając.